Nie przedstawiłam jeszcze głównego pomocnika przy produkcji soku. Towarzyszył mi i dzielnie brał udział od początku. Najpierw daleko od dróg, przeprawiając się przez skoszone łąki Bogacicy szukalismy odpowiednich kwiatów, poźniej produkcja soku i na koniec rozlewanie do butelek. Zabawa i nauka w jednym świetna, tylko to rozlewanie było w dosłownym znaczeniu i później sie wszystko lepiło :)
wtorek, 24 czerwca 2014
Sok z kwiatów Czarnego Bzu
Już mnie dawno nie było na blogu, ale to nie znaczy, że nic się nie działo w moim życiu :) Dziś chciałam wam zaprezentować sok z kwiatów czarnego bzu, wg. przepisy ciotki Uli. Super na zimowe przeziębienia i świetny dodatek do herbaty.
Mam nadzieję ze obadrowanym smakuje :) Jeżeli ktoś chce zrobić sok z kwiatów to jest ostatni moment,
widziałam, że jeszcze kwitna :)
Sok jest dla MAŁYCH brzuszków, a teraz z odcedzonych owoców robimy nalewkę :) na przeziębienie dla DUŻYCH brzuszków :)
piątek, 13 kwietnia 2012
Torebeczka
Jeszcze przed świętami, gdzieś w tej całej przedświątecznej bieganinie, postała tak mała dżinsowa torebeczka. Z przodu ozdobiona białym kwiatuszkiem, a w środku podszyta zieloną podszewką.
Myślę że może służyć jako kosmetyczka.
Myślę że może służyć jako kosmetyczka.
piątek, 30 marca 2012
poniedziałek, 26 marca 2012
niedziela, 25 marca 2012
Króliczki "otulaczki" na jajka
Króliczki "otulaczki" dla dzieci, które zasiądą w tym roku do wielkanocnego śniadania, żeby jaja smakowały jeszcze lepiej :)
Na razie powstało ich chyba sześć, ale w głowie mam jeszcze pomysł na kurczaczki, które chciałabym żeby dołączyły do króliczków, ale nie wiem czy zdążę przed Wielkanocą :)
wtorek, 20 marca 2012
Wielkanocne jaja
Już za oknem wiosna, słońce świeci... a to znak że Wielkanoc zbliża się do nas dużymi krokami.
Dlatego rozpoczęłam strojenie jaj.
Oto pierwsze z nich:
Dlatego rozpoczęłam strojenie jaj.
Oto pierwsze z nich:
czwartek, 23 lutego 2012
Anioł
A dziś chciałam Wam przedstawić mojego pierwszego Anioła. Bardzo długo pomysł na jego zrobienie był w mojej głowie. O takim Aniele myślałam jeszcze zanim się okazało, że w piwnicy moich rodziców stoi sobie maszyna do szycia, która na mnie czeka :D
Dość gadania. Panie i Panowie..... oto:
Jak tylko uda mi się uruchomić znowu moją maszynę zabieram się za kolejnego... i na pewno na tym się nie skończy :)
Dość gadania. Panie i Panowie..... oto:
Jak tylko uda mi się uruchomić znowu moją maszynę zabieram się za kolejnego... i na pewno na tym się nie skończy :)
środa, 22 lutego 2012
Poduszka
A tutaj jedna z ostatnich rzeczy, którą zrobiłam. Poduszka z napisem HOME.
Ale muszę Wam powiedzieć, że stało się coś strasznego, moja maszyna padła. Miała już swoje lata
ale bardzo mi jej szkoda i teraz niestety mam przymusową przerwę w szyciu. Najgorsze jest to, że nie wiem na jak długo, i czy opłaca się ją w ogóle naprawiać.
No nic koniec tych smutków, oto moja podusia:
Ale muszę Wam powiedzieć, że stało się coś strasznego, moja maszyna padła. Miała już swoje lata
ale bardzo mi jej szkoda i teraz niestety mam przymusową przerwę w szyciu. Najgorsze jest to, że nie wiem na jak długo, i czy opłaca się ją w ogóle naprawiać.
No nic koniec tych smutków, oto moja podusia:
Zdążyłam jeszcze uszyć Anioła zanim się popsuł mój sprzęt. Prezentacja nastąpi jutro albo pojutrze.
Tak go zapowiadam bo jestem strasznie z niego dumna :)
piątek, 10 lutego 2012
Kolczyki frywolitkowe
No i zaczęłam znowu robić frywolitki, muszę powiedzieć, trochę czasu minęło i całkiem wypadłam z rytmu :)
A tutaj prezentuję wam czarne kolczyki z perełką.
A tutaj prezentuję wam czarne kolczyki z perełką.
niedziela, 5 lutego 2012
środa, 1 lutego 2012
Kapcie
Już dawno nosiłam się z zamiarem zrobienia takich kapci jakie znalazłam na http://bajlaszyje.blogspot.com/
No i w końcu powstały. Mięciutkie bo z flanelki i bardzo wygodne. A że niedługo już walentynki to z motywem serduszkowym :)
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Chusta do noszenia niemowląt i dzieci
Zielona chusta do noszenia dzieci. Bardzo przydatna jeżeli nie chce się brać wózka albo gdy dziecko ma kolki, ponieważ podczas noszenia nie bolą ręce ani kręgosłup.
Ja sama jestem chustomamą już prawie dwa lata i uważam ten kawałek materiału za genialny wynalazek, który dużo ułatwia. Mi przydał się szczególnie kiedy mój mały skarb miał kolki i wielogodzinne noszenie było strasznie męczące. Gdy tylko był zachustowany to się uspokajał i zasypiał.
Ta chusta powstała specjalnie z myślą o takim małym skarbusiu, który ma się urodzić na koniec stycznia 2012 roku. Mam nadzieję, że będzie dobrze służyć mamie i maleństwu.
Znalezienie odpowiedniego materiału zajęło mi kilka tygodni, ale myślę że ta wędrówka po sklepach z tkaninami była tego warta.
Gdyby ktoś chciał taką chustę chętnie uszyję i przeprowadzę kurs motania. To na prawdę nie jest trudne.
Jak widać na poniższych zdjęciach mój mały Pawełek jest zadowolony z bycia zachustowanym.
Na środku chusty jest wszyty znaczek, który ma za zadanie ułatwić wiązanie. Jak już się zostanie chustomamą albo chustotatą to bardzo się ceni ten znaczek :)
Na zdjęciu poniżej widać że dziecko jest zabezpieczone przed upadkiem specjalnym wiązaniem pod pupą.
A tak wygląda zawiązana z tyłu:
A tu jeszcze raz mój mały chuściak.
niedziela, 25 grudnia 2011
Świąteczne prezenty
A to psikus prezentowy dla mojej rodziny:
Małe ozdobne pudełeczka z niespodzianką:
Małe ozdobne pudełeczka z niespodzianką:
A tutaj zawartość pudełek :) hi hi hi :)
A tutaj zawartość z bliska:
piątek, 16 grudnia 2011
Teletubiś
Do teletubisiowej podusi dołączył teletubiś Lala :) Paweł tak się nie mógł doczekać, aż będzie skończony, że z tego pędu igła mi się złamała :):)
wtorek, 13 grudnia 2011
Teletubisiowa poduszka
Poduszka dla mojego Pawełka, który cały tydzień był chory. Została zrobiona żeby polepszyć mu humor. Widok uradowanej i zaskoczonej miny po wstaniu z łóżka i odkryciu teletubisiów - BEZCENNY :)
środa, 30 listopada 2011
Ozdoby z szyszek
Tak jak ostatnio pisałam prezentuję Wam dziś ozdoby z szyszek. Stroiki ze świeczką i choinka.
Tę choinkę zrobił mój mąż :)
To kolejny stroik ze świeczką, docelowo będzie tam inna świeczka - taka duża długa,
tylko jakoś nie jest mi ostatnio po drodze do sklepu żeby sobie
taką odpowiednią sprawić.
wtorek, 29 listopada 2011
Świąteczne choinki z makaronu
Dziś prezentuję Wam choinki z makaronu. Później będą jeszcze ozdoby z szyszek.
A tak wyglądają już zapakowane i gotowe do rozdania:
środa, 23 listopada 2011
Mikołaj już tuż, tuż...
Mikołaj zbliża się dużymi krokami, więc rozpoczęłam szycie skarpet. A jak już usiadłam do maszyny to wyszło ich aż tyle.(Oczywiście nie wszystkie są dla mojego syna :))
Jeszcze tylko trzeba je powiesić i czekamy na 6 grudnia.
A tak w ogóle jak patrzę za okno to nie mogę uwierzyć, że to już niedługo Mikołaj :D
Jeszcze tylko trzeba je powiesić i czekamy na 6 grudnia.
A tak w ogóle jak patrzę za okno to nie mogę uwierzyć, że to już niedługo Mikołaj :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































