Jeszcze przed świętami, gdzieś w tej całej przedświątecznej bieganinie, postała tak mała dżinsowa torebeczka. Z przodu ozdobiona białym kwiatuszkiem, a w środku podszyta zieloną podszewką.
Myślę że może służyć jako kosmetyczka.
piątek, 13 kwietnia 2012
piątek, 30 marca 2012
poniedziałek, 26 marca 2012
niedziela, 25 marca 2012
Króliczki "otulaczki" na jajka
Króliczki "otulaczki" dla dzieci, które zasiądą w tym roku do wielkanocnego śniadania, żeby jaja smakowały jeszcze lepiej :)
Na razie powstało ich chyba sześć, ale w głowie mam jeszcze pomysł na kurczaczki, które chciałabym żeby dołączyły do króliczków, ale nie wiem czy zdążę przed Wielkanocą :)
wtorek, 20 marca 2012
Wielkanocne jaja
Już za oknem wiosna, słońce świeci... a to znak że Wielkanoc zbliża się do nas dużymi krokami.
Dlatego rozpoczęłam strojenie jaj.
Oto pierwsze z nich:
Dlatego rozpoczęłam strojenie jaj.
Oto pierwsze z nich:
czwartek, 23 lutego 2012
Anioł
A dziś chciałam Wam przedstawić mojego pierwszego Anioła. Bardzo długo pomysł na jego zrobienie był w mojej głowie. O takim Aniele myślałam jeszcze zanim się okazało, że w piwnicy moich rodziców stoi sobie maszyna do szycia, która na mnie czeka :D
Dość gadania. Panie i Panowie..... oto:
Jak tylko uda mi się uruchomić znowu moją maszynę zabieram się za kolejnego... i na pewno na tym się nie skończy :)
Dość gadania. Panie i Panowie..... oto:
Jak tylko uda mi się uruchomić znowu moją maszynę zabieram się za kolejnego... i na pewno na tym się nie skończy :)
środa, 22 lutego 2012
Poduszka
A tutaj jedna z ostatnich rzeczy, którą zrobiłam. Poduszka z napisem HOME.
Ale muszę Wam powiedzieć, że stało się coś strasznego, moja maszyna padła. Miała już swoje lata
ale bardzo mi jej szkoda i teraz niestety mam przymusową przerwę w szyciu. Najgorsze jest to, że nie wiem na jak długo, i czy opłaca się ją w ogóle naprawiać.
No nic koniec tych smutków, oto moja podusia:
Ale muszę Wam powiedzieć, że stało się coś strasznego, moja maszyna padła. Miała już swoje lata
ale bardzo mi jej szkoda i teraz niestety mam przymusową przerwę w szyciu. Najgorsze jest to, że nie wiem na jak długo, i czy opłaca się ją w ogóle naprawiać.
No nic koniec tych smutków, oto moja podusia:
Zdążyłam jeszcze uszyć Anioła zanim się popsuł mój sprzęt. Prezentacja nastąpi jutro albo pojutrze.
Tak go zapowiadam bo jestem strasznie z niego dumna :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















